Partner serwisu
23 marca 2017

Michał Pieczonka o początkach PWiK Żory

Kategoria: Wywiady

– PWiK Żory jako spółka samodzielna istnieje od 1 kwietnia 1997 roku. Wcześniej był to RPWiK Rybnik – mówi Michał Pieczonka, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Żorach.

Michał Pieczonka o początkach PWiK Żory

Jakie były początki przedsiębiorstwa?
PWiK Żory jako spółka samodzielna istnieje od 1 kwietnia 1997 roku. Wcześniej RPWiK Rybnik świadczyło usługi w Rybniku, Żorach, Suszcu, Knurowie, Czerwionce-Leszczynach oraz sąsiednich miejscowościach. Dość duży obszar, więc problemy narastały. Postanowiono więc podzielić tę działalność. I tak powstało przedsiębiorstwo, które objęło tylko rejon Żor.

Brałem udział w podziale RPWiK, a później objąłem stanowisko prezesa PWiK Żory. I tak kieruje spółką już od 20 lat.

Czy uważa pan, że było to dobre rozwiązanie?
Patrzę na to w kontekście problemów, jakie były. Lata 90. to zmiana ustroju gospodarczego w kraju. Samorządy stawały się gospodarzem na terenie, na którym działały. Natomiast przedsiębiorstwa były w strukturze niepowiązanej bezpośrednio z samorządem.

Miasto przy okazji wymiany nawierzchni ulic chciało wymienić sieć, z kolei przedsiębiorstwo nie miało na to pieniędzy. Nie zawsze cena wody była odzwierciedleniem kosztów, więc gdzieś te działania „rozjeżdżały się”. Przedsiębiorstwo w takim wydaniu nie nadążało za zmianami, które już w samorządach następowały. Ponieważ RPWiK obsługiwało kilka miast to miało problem z tym, w którym jaką inwestycję przeprowadzić.

W momencie podziału była prostsza identyfikacja. Łatwiej było porozumieć się.

Po podziale od jakich działań rozpoczęła spółka?
Na początku wygenerowane środki z amortyzacji szły na remonty, odbudowę systemu wodociągowego. A to co było związane z rozbudową sieci miasto musiało wziąć na siebie. Nie byliśmy w stanie takich pieniędzy wygenerować. Z czasem, jak majątku przybywało, to i środków na rozwój firmy było więcej. W tej chwili miasto nie ponosi żadnych kosztów związanych z rozbudową sieci wodociągowej czy kanalizacyjnej, a właściwie ma przychód w postaci podatku od nieruchomości –20% z przychodów działalności firmy trafia do budżetu miasta.

Rozmawiała: Angelika Gajewska

 

ZAMKNIJ X
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ