Opolska renowacja wykładziną kompozytową utwardzaną światłem UV
Wykonawca miał jedynie kilkanaście godzin, by zdążyć z pracami, nim kolektor ponownie znajdzie się w wodach Odry. Dzięki dokładnemu zaplanowaniu, przemyślanym wyborze technologii i dobrej współpracy renowacja kanałów odpływowych ścieków oczyszczonych z Oczyszczalni Ścieków w Opolu została wykonana bez problemów.

Wrzesień 2024 roku. Przez Opole przepływa wielka woda powodziowa po intensywnych, wielogodzinnych opadach na południu kraju. Na szczęście miasto – w tym położona tuż przy Odrze oczyszczania – unika tragicznego scenariusza z 1997 r. Jednak nie obywa się bez zupełnych strat. Pomimo utrzymania rzeki pomiędzy wałami przeciwpowodziowymi następuje zablokowanie klap zwrotnych na kanałach poprzez elementy stałe, niesione przez wodę.
Tu należy doprecyzować, że opolska oczyszczalnia ścieków posiada dwa wyloty do odbiornika, każdy o średnicy 1200 mm. Podstawowy ma długość 57 m, awaryjny – po części mechanicznej – 97 m. Wyloty są zabezpieczone klapami zwrotnymi z przeciwwagami, które uniemożliwiają zalanie terenu oczyszczalni w przypadku wystąpienia wysokiej wody.
Konieczna renowacja
We wspominanym wrześniu, w związku z koniecznością przetłaczania ścieków do odbiornika za pomocą systemów pompowych i wzrostu ciśnienia w kanałach odpływowych, pojawiło się rozszczelnienie na kręgach betonowych kanału odpływowego oraz uszkodzenie konstrukcji nośnej kanału pod wałem przeciwpowodziowym, co skutkowało rozmywaniem samego wału. Po przełączeniu odprowadzenia ścieków na wylot awaryjny stwierdzono również liczne rozszczelnienia na połączeniach kręgów kanału awaryjnego. – W związku z koniecznością zapewnienia ciągłego odprowadzania ścieków w kierunku odbiornika oraz zagwarantowania niezawodności ich transportu istniejącymi kanałami w przyszłości, zapadła decyzja o renowacji kanałów – mówi Kamil Olszewski, kierownik oczyszczalni w Opolu. Zdecydowano o wykorzystaniu rękawa z włókna szklanego nasączonego żywicą poliestrową, utwardzanego światłem UV.
Dlaczego wybrano akurat ten sposób? – Ta metoda renowacji daje możliwość maksymalnego skrócenia czasu wyłączenia kanału z eksploatacji, jak również zapewnienie jego trwałości na kolejne lata eksploatacji, przy niewielkich stratach polegających na zmniejszeniu przepustowości hydraulicznej, ale przy poprawieniu parametrów hydraulicznych przewodu – zmniejszeniu chropowatości – argumentuje K. Olszewski.

Na styk…
Do wykonania renowacji WiK Opole wybrał znaną w branży, zabrzańską firmę AKWA. – Problemem był dla nas zwłaszcza wysoki poziom rzeki Odry, który spowodował, że kolektor w całości został zalany – mówi Sławomir Wieroński, dyrektor ds. realizacji kontraktów, dodając, że konieczna była tu ścisła współpraca z Wodami Polskimi, które zgodziły się obniżyć poziom rzeki o pół metra. Ale nie na długo. Opolska Odra to miejsce popularnych wycieczek statkami, stąd też wykonawcy dostali jedynie kilkanaście godzin…
– Po „burzy mózgów” wpadliśmy na pomysł wykorzystania kontenera, który moglibyśmy przymocować do klap na wylocie. Miejscowa firma stworzyła projekt na bazie naszych uwag, budując dopasowany pojemnik, typowy dla omawianego wylotu, pozwalający uniknąć ingerowania w wał przeciwpowodziowy i koryto Odry – zaznacza Sławomir Wieroński. To proste rozwiązanie pozwoliło wyeliminować problem wody w kolektorze. Tę znajdującą się wewnątrz wypompowano i w suchych warunkach przystąpiono do renowacji. Wcześniej AKWA miała około dwóch tygodni na staranne zaplanowanie procesu. Z najdrobniejszymi szczegółami, dokładnym harmonogramem, z uwzględnieniem ewentualnych problemów i nagłych wypadków. – To kolektor 1200, ścianka była dosyć gruba, więc czasy techniczne utwardzania również wydłużone. Dzięki profesjonalnemu przygotowaniu – wszystko się udało. Zdążyliśmy dosłownie „na styk” – mówi S. Wieroński. O godzinie 21.00, gdy poziom Odry zaczął się podnosić, proces technologiczny został skończony.
Dobra współpraca
Specjaliści z firmy AKWA chwalą bardzo dobrą współpracę z firmą in_Liner (dostarczała wykładzinę położoną w naprawianym odcinku) oraz z opolskimi wodociągami, podkreślając wiedzę i kompetencje tamtejszych specjalistów, którzy od początku optowali za użyciem rękawa z włókna szklanego. – Warto podkreślić, że efektem końcowym jest nowa rura, a nie naprawiona dotychczasowa. To właściwie rura w rurze – mówi Tomasz Fusek z firmy in_Liner. – Rękaw jest samonośny, stara rura staje się niejako osłonówką, choć jeżeli ta naprawiana jest nośna, ma dużą statykę, to w zasadzie możemy zastosować rękaw bardzo cienki, pełniący jedynie rolę uszczelnienia – dopowiada. in_Liner od lat specjalizuje się w produkcji wykładzin z tkaniny z włókna szklanego, które – w odróżnieniu od już rzadziej stosowanego, nasączanego filcu – ma znacznie większą odporność mechaniczną.
– Nasz rękaw, utwardzany promieniami UV, ma tak zwaną zakładkę. Często kanały są w środku skorodowane, mając w różnych miejscach de facto różne średnice. Wspomniana zakładka powoduje, że po nadmuchaniu rękawa może się on nieco rozszerzyć i dostosować do tych różnorodnych średnic. To coś, co nas mocno wyróżnia – zaznacza T. Fusek.
Specjaliści z WiK w Opolu są zadowoleni z efektów prac. – U nas liczy się skuteczność i dobry rezultat. Bezpośrednio po przeprowadzeniu renowacji kanały zostały przywrócone do bieżącej eksploatacji, a to najważniejsze – podsumowuje Kamil Olszewski.
Materiał ukazał się w nr 3/25 Kierunku WOD-KAN






Komentarze